sobota, 28 września 2013

11.

Jesień. W tym roku obiecałam sobie, ze będzie inna niż poprzednie. Będzie złota, pachnąca cynamonem, ciastem dyniowym, plackami, najlepiej również dyniowymi czy marchewkowymi. Będzie spędzona pod kocem, z kubkiem gorącej kawy czy herbaty.
Tak, taka będzie moja tegoroczna jesień.
musi być...

Choć bardzo polubiłam to miejsce, to na razie będę musiała je opuścić. Przynajmniej na jakiś czas.
By wybudowany przez nas dom był solidny, musimy najpierw zadbać o solidne fundamenty. I ja muszę więc najpierw zadbać o podstawę, by móc na niej coś wybudować. 
Pierwsza terapia za mną. Dwa tygodnie szansy.
Tym razem zbiorę się w sobie i dam radę.



Czy ludziom naprawdę daje to taką satysfakcję?
Czasem przykro patrzeć na ich złośliwość i to jak chcą sprawić, żebyś poczuł się jak ostatni śmieć. 
Gratuluje, jesteście na dobrej drodze.


niedziela, 15 września 2013

10. Owsianka ze śliwkami

 białkowa owsianka na herbacie korzennej ze śliwką, cynamonem podana ze śliwką, migdałami, orzechami i syropem z agawy


Jest coraz ciężej.
W piątek miałam pierwsze spotkanie z terapeutką.
Dźwięczą mi w głowie wypowiedziane przez kogoś słowa...
Walka przez nie stała się jeszcze trudniejsza.



'normalnie'...

sobota, 7 września 2013

9. Placki z ricotta według Sophie Dahl

 placki orkiszowe z ricottą, malinami (również z środku), jogurtem naturalnym, polane syropem klonowym
(przepis na dole)

Od razu przepraszam za jakość zdjęć, które musiały zostać wykonane telefonem, gdyż tato wyjechał i zabrał ze sobą aparat.

Wszyscy smażą dziś naleśniki, jednak placki z ricotta z przepisu Sophie Dahl planowałam na tę sobotę już od paru dni, a że termin ważności ricotty wielkimi krokami zbliżał się ku końcowi, musiałam ją wykorzystać.
Truskawki pojawiające się w oryginalnym przepisie zastąpiłam malinami.
Wyszły obłędne, a te placuszki mogę zdecydowanie uznać za najlepsze ze wszystkich jakie jadłam ;)

W szkole nadal jest ciężko. Wczoraj nie wytrzymałam, łzy popłynęły mimowolnie, choć naprawdę bardzo starałam się nad tym zapanować. 
Mam wrażenie, że wszystko co trzymałam w sobie miesiącami, teraz chce ze mnie wyjść.
Od paru dni śpię z mamą, nie jestem w stanie znieść samotności, nawet gdy śpię. Może zbyt wiele mam lub miałam jej na co dzień przez długi czas?

Ogromnym zaskoczeniem była dla mnie wczorajsza wiadomość. Czasem ludzie, po których tego się tego nie spodziewamy, są właśnie tymi, którym najbardziej na nas zależy. 




Przepis:

 225 g ricotty

 125 ml mleka

 2 jajka, żółtka oddzielone od białek

 115 g mąki orkiszowej 

 1 łyżeczka proszku do pieczenia

 2 łyżki oleju roślinnego (u mnie łyżka oleju kokosowego)

 garść drobno posiekanych truskawek (u mnie maliny)

 syrop klonowy, do podania



Zmieszać w misce ricottę, mleko oraz żółtka. Przesiać do niej mąkę z proszkiem do pieczenia.

W osobnej misce ubić pianę z białek i zanim na dobre zesztywnieją, wymieszać ją z zawartością pierwszej miski.

Rozgrzać olej na patelni, a gdy będzie gorący, nałożyć na nią porcję ciasta o średnicy 8-10 cm. Gdy zaczną wyglądać jak ponakłuwane, posypać kawałkami owoców, a kiedy ciasto stężeje, poodwracać je. Powinny się smażyć mniej więcej 2 minuty z każdej strony. Podawać je z resztą owoców i syropem klonowym.

Ja po nałożeniu owoców przykrywałam je dodatkową porcją ciasta, bo maliny bardzo się przypalały.

Smaczenego! 


środa, 4 września 2013

8. Ciastka owsiane


Zostały mi postawione sztywne warunki.
Jeżeli przed następną wizytą u pani dietetyk, która pomaga również w całej terapii, będę ważyć choćby sto gram mniej, mogę od razu wrócić do domu, spotkanie nie odbędzie się. 
Muszę bardzo, ale to bardzo się postarać.
Na szczęście moja motywacja jest przeogromna, jak chyba nigdy dotąd.

Czuję się winna zmartwień rodziców, głównie mamy, bo to ona wszędzie ze mną chodzi, wozi mnie do lekarzy, umawia terapie. Widzę ile ją to kosztuje, jak bardzo jest zmęczona, ale też zmartwiona... Chciałabym udźwignąć to wszystko na swoich barkach, trochę jak dziecko próbujące unieść zbyt ciężki dla niego plecak i nosić go na ramionach, żeby inni nie musieli tego robić. Niestety, tak chyba się nie da; rodzice muszą pomóc dziecku nieść plecak, nawet jeżeli ono nie prosi ich o to, bo chce o własnych siłach dźwigać swoje ciężary...






  Ciastka owsiane z wiórkami kokosowymi i miodem